Pamiętnik nastolatki cz.2

Komentarze
Reklama

  Siedziałam w domu sama i potwornie się nudziłam. Rodzice pojechali na weekend do ciotki na wieś, a siostra korzystając z okazji poszła do swojego chłopaka i nic nie zapowiadało aby wróciła na noc. Zostałam więc sama i nie za bardzo wiedziałam, co mam ze sobą zrobić. Wałęsałam się po domu, próbując znaleźć sobie jakieś zajęcie. Z braku jakiegoś pożytecznego zajęcia zdecydowałam się na oglądanie telewizji. Zaczęłam szukać gazety z programem telewizyjnym. Niestety jak na złość, nigdzie jej nie było.
Przeszukałam wszystkie półki u siebie oraz u rodziców i nic - ani śladu. Ostatnim miejscem w którym mogłam ją jeszcze znaleźć był pokój mojej siostry. Niestety jej akurat nie było, a siostra zwykle zamykała swój pokój na klucz podczas swojej nieobecności. Postanowiłam jednak sprawdzić. O dziwo - jej pokój był otwarty. Moja siostra bardzo ceniła swoją prywatność i nie lubiła jak ktoś buszuje jej po pokoju, dlatego postanowiłam jedynie rzucić okiem na biurko, czy gazeta przypadkiem nie leży gdzieś na wierzchu. Weszłam do pokoju i rozejrzałam się. Na biurku leżała sterta papierów i czasopism. Zaczęłam ją przeglądać tak, aby nie zostawić śladów swojej obecności. Gazety jednak nigdzie nie było. Na samym spodzie sterty znalazłam jednak coś, co bardziej przykuło moją uwagę. Było to kolorowe pisemko z rozebraną panią na okładce. Przez chwilę wahałam się, jednak moja ciekawość zwyciężyła. Wyciągnęłam je delikatnie, starając się zapamiętać dokładnie gdzie leżało. Tak - nie myliłam się. Było to pornograficzne pisemko, prawdopodobnie te, które przeglądała kiedyś moja siostra gdy podglądałam ją w nocy. Zaciekawiona usiadłam na krześle i otworzyłam je. Już na pierwszej stronie zobaczyłam panią, ubraną jedynie w pończochy i buty na wysokim obcasie. Siedziała na kanapie z rozłożonymi szeroko nogami. Palcami jednej ręki rozchylała płatki swojej szparki, zaś w drugiej trzymała wielki, gumowy członek. Na następnym zdjęciu ta sama pani trzymała już ów członek umieszczony głęboko pomiędzy swoimi udami. Kolejne obrazki przedstawiały panią w innych pozycjach, ale z tym samym gumowym rekwizytem. Kilka stron dalej, zdjęcia były już inne. Tym razem pokazywały panią i jej dwóch towarzyszy, z czego jeden był murzynem z penisem dosyć imponujących rozmiarów. Przyznam, że te rozmiary zrobiły na mnie wrażenie. Kilka razy miałam okazję widzieć, co chłopcy mają między nogami (kiedyś na przykład w szkole weszłam przez przypadek do męskiej szatni), ale to było nic, w porównaniu z tym, na co patrzyłam teraz. Drugi z panów, też zresztą niewiele mu nie ustępował. Obydwaj zabawiali panią, wkładając swe olbrzymie pyty we wszelkie możliwe dziurki, które pani ochoczo nadstawiała. Najbardziej niewiarygodnym obrazkiem był ten, w którym pani klęczała na czworaka, zaś murzyn wkładał swego czarnego, wielkiego kutasa w jej pupkę. O dziwo, mieścił się tam bez problemu, zaś po minie tej pani można było wnioskować, że jej się to podoba. Zresztą nie tylko to jej się podobało. Ochoczo pozwalała na wszelkie figury geometryczne, zaś branie do ust członka (a nawet dwóch na raz) było najwidoczniej jej podstawowym numerem. Jeszcze nigdy nie byłam z chłopakiem sam na sam i zastanawiałam się, jak to będzie ten pierwszy raz. Czasami myśląc o tym zadowalałam się sama. Niektóre z moich koleżanek swój pierwszy raz miały już za sobą i z ich opowieści mniej więcej wiedziałam, czego mam się spodziewać, gdybym zdecydowała się porzucić swój dziewiczy stan. Na razie jednak była to dla mnie czysta teoria, którą jednak szybko chłonęłam. Kontynuując przeglądanie pisemka mogłam się przypatrzeć najróżniejszym pozycjom seksualnym, w najdziwniejszych kombinacjach. Im dłużej jednak to oglądałam, tym bardziej miałam ochotę włożyć rękę pomiędzy nogi i popieścić swoje sekretne miejsce. W końcu nie wytrzymałam. Rozpięłam spodnie i zsunęłam je aż do kostek. Rozsunęłam nieco nogi i zaczęłam się gładzić w okolicach ud oraz pocierać swój wzgórek poprzez materiał majtek. Po chwili moja szparka zrobiła się wilgotna i postanowiłam zsunąć także majtki, by ich nie pobrudzić. Pieściłam się pomiędzy nogami oglądając jednocześnie pisemko i wyobrażałam sobie, że to właśnie ja biorę udział w tych wszystkich pozycjach. Nie trwało to jednak długo. Po pewnym czasie poczułam, że zbliżam się do kulminacyjnego momentu. Czasami gdy się tak pieściłam i zbliżał się ten moment, spowalniałam wtedy tempo, by dłużej cieszyć się tą przyjemnością. Tym razem jednak chciałam jak najszybciej dojść. Jeszcze kilka ruchów i było po wszystkim. Odczekałam chwilkę by się uspokoić i odłożyłam pisemko na miejsce. Wciągnęłam na siebie z powrotem majtki, podciągnęłam spodnie i doprowadziwszy się do porządku wyszłam z pokoju. Zapomniałam nawet o gazecie z programem. Postanowiłam, że skoro siostra nie wróci na noc, to wieczorem przyjdę jeszcze raz, obejrzeć gazetkę do końca. Obejrzałam przecież dopiero kilka kartek...