![]() |
![]() |
|||
![]() |
Wieczorna telewizja
Reklama
![]() Było prawie przed północą, gdy usiadłam na kanapie przed telewizorem. Po całym dniu znalazłam w końcu czas, by w spokoju posiedzieć i odpocząć. Nalałam sobie kieliszek białego wina i włączyłam telewizor. Niestety o tej godzinie nie leciało już nic ciekawego i po bezowocnym pstrykaniu pilotem zdecydowałam się na jakiś erotyk. Popijając winko zaczęłam oglądać jakąś parę kochającą się na plaży w blasku księżyca. Latynoski młodzieniec całował na początku smukłe uda swej kochanki, by przesuwając się stopniowo w górę |
|||
|
dojść do jej krągłych piersi, a później szyi. Ręce jego partnerki
błądziły w tym czasie po jego ciele, by na końcu zacisnąć dłonie na jego pośladkach. Był to znak, że jej
kochanek właśnie w nią wszedł, tym bardziej że jej przyspieszony oddech i mimika twarzy jak najbardziej
to zdradzała. Pomimo tego, że tak naprawdę niewiele było widać (w końcu był to erotyk, a nie film porno)
poczułam podniecenie. Chciałam być na jej miejscu i kochać się na plaży z jakimś przystojnym Latynosem.
Wpatrywałam się w telewizor, gdzie
owa para przeżywała miłosne uniesienie i postanowiłam im niejako potowarzyszyć. Wstałam i podeszłam do
szuflady gdzie trzymałam swój wibrator. Wyjęłam go i wróciłam z powrotem na kanapę. Rozchyliłam poły
swojego szlafroka i podkuliwszy jedną nogę pod siebie, a drugą opierając swobodnie o podłogę odsłoniłam
swój wzgórek. Mogłam w ten sposób mieć swobodny dostęp do wilgotnej już szparki. Wibrator na razie
odłożyłam na bok i powróciłam do oglądania. Para na ekranie tymczasem zmieniła pozycję. Teraz to
latynoski młodzieniec leżał na plecach, zaś jego partnerka siedziała na nim i powoli poruszała
biodrami. Pokazana była od pasa w dół, lecz ja oczami wyobraźni widziałam, jak penis młodzieńca
zagłębia się rytmicznie w jej jaskinię miłości. Rozchyliłam szerzej nogi i wsunęłam rękę pomiędzy
swoje uda. Zaczęłam powoli gładzić swoją szparkę poprzez delikatny materiał swoich majtek. Czułam jak
moje podniecenie rośnie coraz bardziej. Gładziłam się tak i obserwowałam jak piersi filmowej kochanki
falują w takt jej ruchów. W końcu nie wytrzymałam - włożyłam szybkim ruchem rękę pod majtki i
dotknęłam łechtaczki. Aż jęknęłam z rozkoszy. Zaczęłam ją masować delektując się każdym ruchem. Powoli
także zaczęłam w trakcie masowania wsuwać paluszek do mojej dziurki. Była gorąca i bardzo, bardzo
wilgotna. Zdecydowałam się użyć wibratora. Wstałam i zdjęłam szlafrok oraz majteczki. Usiadłam
nagusieńka na kanapie i rozłożyłam szeroko nogi. Wzięłam wibrator i zaczęłam nim wodzić po mojej
szparce w górę i w dół. To mnie dodatkowo podniecało. Po dłuższej chwili zdecydowałam się włożyć go
do środka. Powoli zaczęłam wsuwać go do mojej jaskini, która bardzo chętnie mu się poddała. Gdy wszedł
cały do środka, jęknęłam cichutko. Powoli go wyciągnęłam i wsadziłam znowu, starając się przy tym, by
wszedł jak najgłębiej. Powtarzałam tą czynność powoli, delektując się każdym ruchem sztucznego członka
w mojej pochwie. Patrzyłam w telewizor i wyobrażałam sobie, jak latynoski kochanek wchodzi we mnie
swoim wielkim kutasem. Moi prawdziwi kochankowie mają penisy raczej naturalnych rozmiarów i nigdy mi
to nie przeszkadzało, jednak od czasu do czasu potrzebuję poczuć w sobie coś większego. Dlatego też
trzymam w szufladzie wibrator, który jest nieco większych rozmiarów i potrafi zaspokoić mnie wtedy,
gdy moją cipkę nachodzi taka chęć. Masturbowałam się więc patrząc w telewizor i powoli przyspieszając
swoje ruchy. Wreszcie zamknęłam oczy, zwilżyłam palce ustami i nie przestając wykonywać ruchów
wibratorem zaczęłam muskać nimi swoją łechtaczkę. To sprawiło, że już nie myślałam o swoim latynoskim
kochanku. Masowałam po prostu jedną ręką swoją łechtaczkę, drugą wkładają i wyjmując wibrator z pochwy.
Starałam się już tylko osiągnąć orgazm, który zbliżał się szybkimi krokami. Wreszcie stało się - moje
ciało przeszła fala dreszczy, aż moje biodra drgały w konwulsyjnych podrzutach. Trwało to dłuższą
chwilę, zanim się uspokoiło. Westchnęłam cicho i wyjęłam wibrator z mojej pochwy. Poleżałam jeszcze
chwilę wpatrując się w telewizor, gdzie kochankowie także kończyli swoje miłosne uniesienia. W końcu
wstałam, wyłączyłam telewizor, poszłam do łazienki umyć wibrator oraz moją szparkę i położyłam się
spać zadowolona i uśmiechnięta. Nic tak nie poprawia humoru kobiecie jak seks przed snem - choćby
tylko przed telewizorem i z własnym wibratorem.
| ||||
![]() | ||||